Afera w krakowskim szpitalu

Afera w szpitalu w KrakowieW jednym z krakowskich szpitali wybuchła afera, powodem jest zawłaszczenie przez jedną z kasjerek szpitala kasy na wartość pon ad 170 tys. zł. Sytuacja budzi wiele kontrowersji ze względu na fakt, że w czasie kiedy odbywały się sesje radnych zarówno na pierwszej jak i drugiej starosta jak również dyrektor szpitala nie powiadomili radnych o całej sytuacji. W trakcie kolejnej Rady Powiatu kiedy radny zadał pytanie staroście padła odpowiedź „trudno mu było wyrokować, kiedy nie znał sumy, ani Procederu”.

Może warto lepiej szkolić i pouczać zatrudnianych pracowników o ich obowiązkach i odpowiedzialności? Takie działania zawsze przynoszą korzyści.

Sprawa kasjerki została zgłoszona prokuraturze i 27 letniej kobiecie zostały postawione zarzuty. Szkoda tylko że tyle czasu trzeba było czekać, z pewnością problemem jest brak weryfikacji dokumentów księgowych w szpitalu, być może dyrekcja powinna zastanowić się nad zmianą księgowa Kraków w celu uniknięcia podobnych zdarzeń. Wyrok, który otrzyma kasjerka może całkowicie zamknąć jej możliwości ponownego zatrudnienia. Czy warto było się tak narażać?